Z żabiej perspektywy

trawa

Leżysz na łące w słońcu. Obracasz głowę na bok i patrzysz od dołu na prześwietlone rośliny. Wyobrażasz sobie, że masz dwa centymetry wzrostu, jak żaba, i wyruszasz na wędrówkę w głąb tego dziwnego lasu. 

Tak powstały te akwarele

Uwielbiam przypatrywać się naturze z bliska. Niezwykłym doświadczeniem jest patrzenie w jedno miejsce leśnej ściółki przez dłuższy czas. Im dłużej patrzysz, tym więcej widzisz szczegółów. Zaintrygowała mnie uroda przyrody w skali makro, wziąłem starą lornetkę, rozmontowałem ją i złączyłem ze sobą jej szersze końce. Patrząc w okular tak skonstruowanego wziernika, widzę świat z perspektywy żaby. Otoczenie staje się fantastycznym krajobrazem pełnym najróżnorodniejszych form, barw i faktur.

Widziane w ten sposób pejzaże stają się krajobrazami z podróży w niesamowite miejsca.

Na malutkim obszarze w promieniu kilometra nad Narwią w połowie drogi między Ostrołęką, a Łomżą można odnaleźć przeróżne światy. 

Przyroda oglądana z tej perspektywy staje się abstrakcyjną formą rzeźbiarsko-architektoniczną. Tracimy odruch katalogowania widzianych obiektów (trawa, szyszka, kwiatek itp.) i zaczynamy widzieć je takimi, jakimi są, a nie przez pryzmat wdrukowanych w nasze głowy schematów.

Mistrzami w wychodzeniu poza schematy są dla mnie pisarze science fiction, szczególnie Stanisław Lem i Jacek Dukaj.  W Solaris Lem opisuje niezrozumiałe gigantyczne, chaotyczne i skomplikowane twory pozaziemskiej inteligencji. To wszystko odnalazłem na narwiańskiej łące.

Znakomitych akwarelistów malujących pejzaże jest wielu. Zawsze miałem poczucie, że nie mam tu nic do dodania, ale ponieważ bardzo pragnąłem malować naturę, szukałem indywidualnego ujęcia, czyli innej perspektywy. Pożyczyłem ją od żaby.

Proces tworzenia obrazu wymaga kilkudziesięciominutowego przypatrywania się i zapamiętywania widoku w całości. Muszę malować go w głowie, gdyż wziernika nie da się ustawić dwa razy w identycznej pozycji. Potem pozostaje przeniesienie obrazu z głowy na papier. To po prostu technika łucznictwa zen zastosowana do akwareli.

Prace te są efektem dosłownego i mentalnego pochylenia się nad przyrodą dookoła nas.